To była niezwykła uroczystość. W niedzielę biskup opolski Andrzej Czaja odprawił mszę świętą w kościele św. Józefa, po czym poświęcił Arenę Zabrze. Z trybun to ważne w historii stadionu wydarzenie obserwowało blisko tysiąc wiernych i kibiców.

Byłam swego czasu na spotkaniu, w którym wzięło udział trzech biskupów. Jeden z nich powiedział, że jeżeli będziemy święcić stadion, to kandydat już jest. I wskazał na biskupa opolskiego, który natychmiast zadeklarował, że weźmie udział w takiej uroczystości – mówi prezydent Zabrza, Małgorzata Mańka-Szulik.

Okazało się bowiem, że Andrzej Czaja w latach 1988-89 był wikarym parafii św. Józefa. – Zawsze kibicowałem Górnikowi, a praca w kościele w zasadzie sąsiadującym ze stadionem była fantastyczna. Chodziłem na mecze, Górnik był wtedy mistrzem Polski, poznałem wielu fantastycznych kibiców. Zresztą dziś widzę to samo. Tyle osób na trybunach, tak bardzo oddanych klubowi. Przyznam, że wiosną zwątpiłem w awans, ale dzięki pracy i bożej opatrzności finisz był doskonały – przyznał biskup, który mszę oraz poświęcenie odprawił w towarzystwie 11 księży, często również wielkich sympatyków Górnika.

To pokazuje, że Górnik jest czymś więcej niż tylko klubem sportowym. Dlatego tak ważne było wybudowanie nowego stadionu. On jeszcze nie jest skończony, cały czas pamiętamy i pracujemy nad czwartą trybuną, ale nikt nie ma wątpliwości, że to już największy stadion na Śląsku, który ma jedną z najwyższych frekwencji w Polsce. Było warto – dodaje prezydent Zabrza.

W obu uroczystościach wzięła udział w komplecie pierwsza drużyna Górnika, po poświęceniu piłkarze wraz z rodzinami i dziećmi wzięli udział w kolacji z biskupem Andrzejem Czają, którego trener Marcin Brosz zaprosił na mecz z Legią Warszawa. – Dla takiego gościa zawsze będzie zarezerwowane miejsce – przyznał trener. – Coś cudownego widzieć sportowców z rodzinami, z dziećmi na rękach. Widać, że tworzą jedną rodzinę także poza boiskiem. To ważne w każdej dziedzinie życia. Obraz, który buduje.

W poświęceniu obiektu wzięła udział orkiestra dęta pod dyrekcją Henryka Mandrysza, która towarzyszy Górnikowi od blisko 50 lat. Po uroczystości z kolei dzieciaki z Akademii Górnika Zabrze rozegrały pokazowe mecze na głównej murawie.